środa, 19 czerwca 2013

Rozdział 14.

Uważnie przypatrywałam się, jak Ted podpisuje wykropkowaną linię, mając nadzieję, że mimo wszystko to raczej obróci się w sukces, niż w kolejną porażkę. Kiedy podniosłam wzrok, zauważyłam, że Zayn wpatruje się we mnie z kompletnie obojętnym wyrazem twarzy. Zaczerwieniłam się i przygryzłam dolną wargę. Momentalnie opuściłam wzrok na splecione nerwowo palce.
- Wygląda na to, że dobiliśmy targu, panie Malik. - powiedział z uśmiechem Ted, podnosząc się i pochylając nad stołem, żeby uścisnąć rękę Zaynowi, który też od razu wstał. Był od niego wyższy o głowę. Potrząsnęli swoimi dłońmi i skinęli do siebie formalnie.
- Świetnie robi się z panem interesy, panie Turner. - Zayn przeniósł swój wzrok na mnie. Stanęłam i zajęłam się zbieraniem swoich notatek, próbując ignorować jego chłodne spojrzenie. - Panno Greene. - kątem oka dostrzegłam jego wyciągniętą rękę w moją stronę. Wywróciłam oczami i podałam mu swoją. Przytrzymał ją chwilę dłużej i znowu poczułam ten przepływ, obecny przy każdym naszym dotyku. Cofnęłam swoją dłoń wcześniej, niż by sobie tego życzył, po czym zauważyłam, że jest mu przykro z tego powodu.
- Mark zabrał wasze rzeczy do hotelu. Życzę powodzenia na przyszłość, panie Turner. - Zayn uśmiechnął się grzecznie do Ted'a, ale to nie był ten piękny uśmiech, który już zdążyłam pokochać.
- Nie wiem jak mam panu dziękować, Panie Malik! To wielki zaszczyt! - o mój Boże, Ted. Weź się ogarnij.
- Cała przyjemność po mojej stronie, panie Turner. Mogę zapewnić, że pański biznes będzie miał wspaniały start. - Zayn podszedł do drzwi, a za nim ruszył Ted. Ja oczywiście zostałam w tyle.
- Re? Jakbyś zdążyła dzisiaj, byłoby miło. - Ted uniósł jedną brew. Zaczerwieniłam się i przewróciłam oczami. Dupek.
- Wpadnę po drodze do hotelu, zobaczyć jak się zaaklimatyzowaliście. - powiedział Zayn, na co fuknęłam pod nosem. Momentalnie spoczęły na mnie dwie pary oczu i marzyłam tylko o tym, żeby zapaść się pod ziemię.
- Przepraszam, miałam coś w gardle.
Ted potrząsnął głową z dezaprobatą.
- Lepiej będzie jak już pójdziemy. - mój szef zamachał ręką, pospieszając moje ruchy.
Umieściłam papiery w walizce Ted'a i obchodząc wielki stół, ruszyłam w stronę drzwi. Kiedy się przy nich znalazłam, Zayn chwycił mnie za nadgarstek, pochylając się lekko nade mną i zatrzymując mnie w miejscu. Oddech uwiązł mi w gardle.
- Zadzwonię do ciebie później. Nadal jestem na ciebie wkurwiony. - wyprostował się, akurat w momencie, gdy Ted spojrzał przez swoje ramię, sprawdzając, czy za nim idę.
Z trudem przełknęłam ślinę i zmusiłam się do szerokiego uśmiechu.
- Do następnego razu, panie Malik. - rzuciłam zaczepnie, a na jego usta wkradł się przebiegły uśmiech.
- Panno Greene, przyjemnie było znowu panią widzieć. - formalnie skinął głową, na co pospiesznie wyszłam z jego biura. Oby jak najszybciej znaleźć się poza jego gabinetem. A nawet całym tym budynkiem. Ted zauważył moje nagłe przyspieszenie, ale z uwagi na swoje wychowanie postanowił już się nie dopytywać.

***

- Jezu! Re! Spójrz tylko na ten apartament! - Ted szeroko otworzyłam usta, skanując penthouse. Zayn zarezerwował mi pierdolony penthouse! Upuściłam torebkę w miejscu, w którym stałam i ruszyłam przez ogromne pomieszczenie, rozglądając się na boki. 
Wnętrze było umeblowane wyjątkowo nowocześnie. Przydymione, ciemne odcienie złota idealnie komponowały się z brązowymi ścianami. Aksamitnie miękki, puszysty, biały dywan na środku. Och, Boże. Mogłabym tak stać i gapić się na to wszystko godzinami. Przepiękny żyrandol podwieszony pod sufitem rozświetlał całe wnętrze. Na ścianie dostrzegłam obraz, który był tak dopracowany najmniejszymi detalami, że można byłoby pomyśleć, że to fotografia. A widok. O mój Boże, ten widok. Zapierający dech w piersiach.
Jak na razie dostrzegłam dwie sypialnie, a jedna większa do drugiej. Ale była jeszcze jedna. Przeszłam przez salon, prosto do wielkich, podwójnych drzwi. To będzie mój pokój. Boże, to miejsce, aż wrzeszczy luksusem. 
Pokój do którego zmierzałam, jak się domyślałam, był sypialnią. Podwójne drzwi ustąpiły, kiedy popchnęłam drewnianą powłokę. Przede mną pojawiły się dwustopniowe schodki, prowadzące do królewskich rozmiarów łoża. Uśmiechnęłam się i zsunęłam ze stóp swoje szpilki. Wzięłam rozbieg i ruszyłam w stronę przepięknego łóżka, posłanego milionem poduszek, które poburzyłam, gdy tylko między nie wpadłam. 
- Ale fajnie! - rzuciłam podekscytowana. 
- Musiałaś mu się spodobać, skoro wynajął ci penthouse, Re. Mój pokój jest piętro niżej. To twoja karta. - usiadłam, a plastikowy prostokącik, rzucony przez Ted'a uderzył w moje czoło. Zachichotał pod nosem, na co dostał ode mnie poduszką.
- Hej! To nie moja wina, że podniosłaś się akurat, kiedy ją rzucałem! Jesteś taka podatna na wypadki, Re. 
- Urodziłam się niezdarą. - wzruszyłam ramionami.
Ted uśmiechnął się połowicznie, po czym usiadł na łóżku. Miałam ochotę go z niego skopać, ale jakimś cudem się powstrzymałam.
- Chcę ci podziękować. Za wszystko,  Re. Naprawdę dużo mi pomogłaś i kiedy się tu przeprowadzisz... - wzruszył ramionami - Nie wiem, co ja zrobię. - o kuźwa. Nadchodzi poważny Ted.
- W porządku Ted. Na serio, to była fajna, ale dość wyboista droga. - odpowiedziałam szczerze.
- Wiesz, myślałem, żeby powierzyć ci ten interes. 
Westchnęłam głośno.
- Nie, Ted. Masz teraz kasę. Możesz  wykombinować naprawdę wielkie rzeczy. 
- Nie mogę wykombinować nic, bez twoich pomysłów. Spierdoliłem wszystko, nawet naszą przyjaźń i nie chcę narazić na szwank reszty firmy, przez moje głupie decyzje. 
- Przynajmniej zastanów się nad tym co robisz. Twój ojciec podarował ci tę kawiarnię, więc się nią opiekuj. Ja będę się zajmować jedną tutaj, pamiętasz? - uśmiechnęłam się pocieszająco - Wiesz, że nie dałabym rady całkiem jej przejąć i użerać się z własnym biznesem. 
Uniósł brew z wyrazem powątpiewania na twarzy. 
- Re, jestem pewien, że całkiem dobrze poradziłabyś sobie z prowadzeniem własnej kawiarni. Zwłaszcza znając twoją niewyparzoną buzię. 
Przewróciłam oczami, w sumie to lepiej nadawałabym się na prezesa, niż na kogoś kim prezes mógłby pomiatać.
- Przemyśl to Ted. - kiwnęłam głową i poklepałam go po ramieniu.
- Masz rację. I tak wiem, że nawet gdybym zaoferował ci to oficjalnie, to byś odmówiła. 
Skinęłam potakująco głową i uśmiechnęłam się pod nosem. 
- Lepiej już pójdę. Muszę obejrzeć swój pokój. Zobaczymy się później. Wychodzę wieczorem, chcesz iść ze mną? - zapytał zatrzymując się jeszcze przy głównych drzwiach.
- Właściwie to James i Amber przyjeżdżają dzisiaj wieczorem, więc nie mogę. Przepraszam. - telefon zaczął wibrować, ukryty w moim staniku. Zakłopotana uśmiechnęłam się do Ted'a, ale on chyba nie usłyszał. Kurwa, czemu to jest takie głośne.
- W porządku, i tak umówiłem się z kilkoma znajomymi. - wzruszył ramionami i wyszedł. Zwinnym ruchem wydobyłam komórkę ze stanika i odebrałam.
- Halo?
- Cześć, Maleńka. Już nie mogę się doczekać, aż się zobaczymy. - któż to, kurwa, jest? Z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu, na myśl przyszedł mi Zayn, ale takie gadki nie są w jego stylu. Och!
- James! Kiedy będziecie? Mam penthouse! 
- Cholera jasna! Jakim cudem możesz se na to pozwolić?! 
- No wiesz, to podróż biznesowa, więc... - wypaliłam dumna z siebie. Nie mogłam się powstrzymać.
- Kurwa! Nieźle! Wyjeżdżamy za jakieś pół godziny. - wyczułam, że się uśmiecha.
- Nie mogę się doczekać, kiedy was zobaczę! Zaczynam się tu sama nudzić. - mimo, że nadal jestem oszołomiona tym całym apartamentem - Powiedz Amber, żeby zabrała ze sobą sukienki. Wychodzimy wieczorem! 
Telefon zaczął wibrować, na co zmarszczyłam brwi.
- James? Poczekaj, ktoś do mnie dzwoni. 
- Wporzo, Maleńka. I tak muszę kończyć. Zadzwonię, jak już będziemy w Londynie. Powiem Amber, kiedy wyjdzie spod prysznica. Kocham cię, Maleńka! 
- Ha! Pa, James. - rozłączyłam się i zdałam sobie sprawę, że telefon wibrował, bo dzwonił do mnie Zayn. Kurwa. 
Zastanawiałam się, czy odebrać, czy nie. W głowie dźwięczał mi jego głos "Zadzwonię do ciebie później. Nadal jestem na ciebie wkurwiony.".
Serce przyspieszyło, kiedy telefon nie przestawał brzęczeć. Po czterech sygnałach, w końcu postanowiłam odebrać. Nacisnęłam zieloną słuchawkę, ale nie odezwałam się. Jemu też zajęło to chwilę.
- Victoria. - moje imię wypowiedział łagodnie. Zbyt łagodnie i zaczęłam rozmyślać nad tym, czy nadal jest na mnie zły. 
- No? - głos mi zadrżał. 
Odetchnął głośniej i wyobrażałam sobie, jak właśnie przeczesuje włosy palcami, w geście pełnym frustracji. 
- Jak się masz? - rzucił spiętym głosem.
Momentalnie zmarszczyłam brwi. Co?!
- W porządku.
- To dobrze. 
O co ci chodzi, Malik? Czemu zachowujesz się tak dziwnie? 
- Panno Greene, nie odpowiedziała pani na moje wcześniejsze pytanie. 
Och.
- Jakie pytanie?
- Na moje zaproszenie, Victoria. Bardzo chciałbym, żebyś zjadła dzisiaj ze mną kolację. 
Kolację? Zapomniałam o tym. Ale co z Amber i James'em? 
- Um... Oddzwonię do ciebie. 
- Jakiś problem, Victoria?
- Muszę do ciebie oddzwonić, Zayn. Przepraszam. - rozłączyłam się nie mówiąc już nic więcej i potarłam dłonią czoło. Powinnam iść? 
Wybrałam numer Amber. Wiedziałam, że będzie kąpać się ze swoim Malik Cellem. 
- Halo?
Miałam rację, bierze prysznic. W sumie to trochę krępujące.
- Amber.
- Re, co się dzieje?
- Nic. Ja..Um... Zayn, chce żebym zjadła z nim dzisiaj kolację. 
- No i po co mi o tym mówisz? Zgodziłaś się?
- Nie. Bo przecież wy przyjeżdżacie.
- O nas się nie martw, Re. Idź na ten obiad z Panem Bogatym. 
wywróciłam oczami.
- No, ale wy przecież mieliście przyjechać do Londynu specjalnie dla mnie. - zmarszczyłam czoło.
- No i nadal przyjeżdżamy, Re. Znając ciebie, chyba nie masz zamiaru zostać u niego na noc. 
- Prawda, ale to nie zmienia faktu, że będę się źle czuła. To tak jakbym was wystawiła do wiatru. 
- Re! Boże, dziewczyno. Przestań się nami przejmować. Zobaczymy się, jak wrócisz. Pamiętaj, że jesteś teraz o wiele mądrzejsza. Zmieniłaś się. Jeśli zrobi coś co ci się nie spodoba... Wiedz, że ja zawsze tu jestem. 
- Wiem. Dziękuję za to. - uśmiechnęłam się i opadłam na królewskich rozmiarów łóżko. Przysięgam, że zmieściłoby się tam z czworo ludzi.
- Ok, stara. Jestem pod prysznicem, a telefonowi nic nie jest! Zajebiście! 
- Tak, gadałam chwilę temu z James'em. Mogę pożyczyć sukienkę? - zapytałam grzebiąc jednocześnie w mojej torbie z ubraniami. Kurwa, wszystko co spakowałam, to ciuchy na co dzień, jeansy i koszulki.
- Jasne! Przywiozę wszystkie swoje kiecki. Ok, Re. Kończę. Niedługo wyjeżdżamy i już nie mogę się doczekać, aż się zobaczymy!
- W porządku. Dzięki jeszcze raz. 
- Nie ma sprawy. Musimy zrobić z ciebie laleczkę! Co i tak nie powinno zająć nam dużo czasu. Kocham cię, pa!
- Nara. - rozłączyłam się i odetchnęłam pełną piersią. Nie bardzo chciałam dzwonić do Zayna. Zamiast tego, postanowiłam wysłać mu SMS'a. 

Jak zwykle, odpowiedź przyszła natychmiastowo. Ten telefon chyba był do niego przyspawany. 


Nie odpisałam. Szybko przebrałam  się w jeansy i t-shirt i postanowiłam zadzwonić po obsługę. Nie byłam głodna, ale miałam ochotę na trochę wina. Zaraz jednak odłożyłam słuchawkę hotelowego telefonu. Nie. Nie mogę. Rachunek będzie mnie kosztował fortunę. Z powrotem opadłam na łóżko. Co ja będę robić, do czasu aż przyjadą James i Amber? Nudzi mi się bardziej, niż myślałam.
Mogłabym iść na zakupy, ale nie mam pieniędzy. Może mogłabym rozejrzeć się po Londynie, ale pewnie zgubiłabym się zaraz i nie wiedziałabym jak wrócić. To wszystko jest takie skomplikowane i frustrujące. Ale mimo tego, nie mogłam przestać myśleć o dzisiejszym wieczorze. Znowu spotkam się z Zaynem, mimo, że sama sobie wcześniej tego zakazałam. Jestem przerażona, ale przede wszystkim podekscytowana. Nadal się dziwie, że mnie w ogóle zaprosił.
Usłyszałam pukanie do drzwi i serce mocniej mi zabiło. Kto to? Na pewno nie Ted, bo on ma dodatkową kartę do mojego pokoju. Zsunęłam się z łóżka i ruszyłam do wejścia. Uchyliłam je powoli i wyjrzałam przez małą szczelinę, między płytą a framugą. Och, to Mark. I jakiś równie dobrze zbudowany, ubrany i wypacykowany mężczyzna, stojący obok niego.
- Panno Greene, mam nadzieję, że wszystko w porządku. - odezwał się Mark.
- Tak, dziękuję. - uśmiechnęłam się, czując się dobrze w jego towarzystwie. Po co przyszedł?
- Panno Greene, chciałem pani przedstawić, to jest Blaise. - wskazał ręką na faceta stojącego obok.
- Pozdrowienia, panno Greene. - pozdrowienia? To jakiś kosmita? Pozdrowienia, przybywam w pokoju. Uśmiechnęłam się sama do siebie i zdałam sobie sprawę, że obaj mi się przypatrują. Gdyby tylko wiedzieli, o czym myślałam.
- Miło cię poznać, Blaise. - ładne imię. Uśmiechnął się, a moje serce przestało bić. Jezu. Czy wszyscy w Londynie, którzy pracują dla Zayna, muszą być tacy piękni? 
- Pan Malik, zaaranżował Blaise'a, jako kierowcę, do pani dyspozycji na cały dzień, gdyby chciała pani gdzieś wyjść. - wyjaśnił Mark.
- Och, w porządku. Cóż, my...Ja nie będę nigdzie wychodzić, na razie. Ale nie jestem pewna co do Ted'a. - odpowiedziałam, poprawiając się w pół zdania.
- Bardzo dobrze, panno Greene. Blaise będzie stacjonował w pobliżu apartamentu pana Turner'a, gdyby zmieniła pani zdanie. 
- Ok, dzięki Mark. Um, mam pytanie.
- Proszę pytać o cokolwiek sobie pani życzy, panno Greene. 
- Um, jak nazywa się ten hotel?
To samo rozbawienie zabłyszczało w jego tęczówkach, kiedy pierwszego wieczoru, wzięłam siostrę Zayna, za jego dziewczynę. O, nie... Nie mów mi tylko, że...
- MHH. Malik Heritage Hotel, proszę pani. - chyba sobie, kurwa, jaja robisz. To jego hotel? Co jest jeszcze jego? Mój kibel? Jezu, ten koleś mnie osacza. 
- W porządku. - starałam się pozbyć irytacji z tonu mojego głosu. - Dziękuję, Mark. - skinęłam głową w kierunku Mark'a i do jego towarzysza - Dzięki, Blaise.
- Panno Greene. - oboje formalnie kiwnęli głowami, gdy zamykałam drzwi.
Serio, muszę poszukać więcej informacji na temat Zayna. Skoro jest tak dobrze przez każdego znany, to musi coś być na jego temat w Internecie. Wydaje się, jakby wszystko dookoła należało do niego. To frustrujące.

***

 Ruszyłam z powrotem wgłąb pokoju, a potem do ogromnej łazienki. Zaczęłam rozglądać się na boki. Wszystko było białe. Wszystko. Marmurowa posadzka. Przesadnie duża toaleta. Szeroki zlew z wielkim lustrem zawieszonym nad nim. Po mojej prawej stronie dostrzegłam ścianę pokrytą szarymi, żłobionymi płytkami. Nie miałam pojęcia, że można zrobić coś takiego w łazience, ale ku mojemu zdziwieniu, to pasowało całkiem nieźle.
Prysznic znajdujący się w rogu pomieszczenia, był duży i prostokątny, z dwiema przeszklonymi ścianami od podłogi, aż po sam sufit. Zajmował prawie pół ściany i jestem pewna, że spokojnie zmieściłoby się tam czworo ludzi. Ja sama mogłabym się tam położyć. Zaczęłam o tym myśleć, może faktycznie powinnam spróbować. Uśmiechnęłam się zawadiacko i uchyliłam szklane drzwi. Wślizgnęłam się do środka i rozłożyłam na wykafelkowanej posadzce. Stopy nawet nie dotykały drugiego krańca prysznica. A może to ja po prostu jestem taka niska? 
Wróciłam do swojej sypialni i zatopiłam się w morzu miękkiej pościeli. Było mi tak wygodnie. Och, tak wygodnie, że mogłabym usnąć. Sen... Brzmi dobrze. Mogę się trochę zdrzemnąć.

***

Obudziłam się zdezorientowana. Gdzie ja jestem? A, tak. W hotelu. Zapomniałam. Ale zaraz zdałam sobie sprawę z tego co mnie obudziło. Mój telefon wibrował jak szalony, na szafce nocnej. Warknęłam pod nosem i odebrałam.
- Halo?
- Maleńka! Jesteśmy w Londynie! Gdzie jesteś?
Och, to James!
- Jestem w Malik Heritage Hotel. W penthousie.
- Cholera! Malik Cell, Malik Hotel. Szczęściarz z niego. Zobaczymy się niedługo. Na razie, Maleńka.
- Nara. - rozłączyłam się i poczułam nagły przypływ podekscytowania. Weszłam do salonu i włączyłam wielki, płaski telewizor wiszący nad kominkiem elektrycznym. To miejsce jest takie kosztowne. Z jakiegoś powodu, zaczęłam rozmyślać nad kawiarnią.
Jakich kolorów mogłabym użyć, przy malowaniu wnętrz? Mogłam zabrać ze sobą laptopa. Muszę sobie kupić jakiegoś nowego. Jezu. Potrzebuje tylu nowych rzeczy. Nawet mojej szafie przydałoby się małe odświeżenie. Zdałam sobie sprawę, że trochę odbiegam od tematu i myślami znowu wróciłam do kawiarni.
Powinnam wybrać coś ciepłego i przytulnego, coś co zachęci ludzi do powrotu. Coś przyjaznego. Kominek elektryczny to w sumie dobry pomysł. Nieźle sprawdzałby się także w zimowe dni. Och, jakże cieszę się, że Ted poprosił mnie o tego typu pomoc. Nie przypuszczałam, ze to mi się tak spodoba. Może być z tym niezła zabawa. Usłyszałam pukanie do drzwi i serce podskoczyło mi z uradowania. Nareszcie przyjechali!
Otworzyłam drzwi i zamarłam. Starałam się wymusić na moich ustach, żeby ułożyły się w uśmiech. W progu stał Zayn. To dziwne.
- Panno Greene, wygląda pani na zdziwioną. - przekręcił głowę w bok, ale wyraz jego twarzy był obojętny.
- Może dlatego, że jestem. - odpowiedziałam nieśmiało.
- Mówiłem, że wpadnę po drodze, prawda? - uniósł brew i zrobił krok do przodu. No tak, ewentualnie pozwolę wejść właścicielowi. 
- Nie będę tu długo, panno Greene. - wszedł do środka i spojrzał w górę, na ogromny żyrandol.
- Naprawdę? Um, James i Amber mają pojawić się niedługo. - jakby go to interesowało.
- James? - powtórzył z dezaprobatą - Kto to James?
- Mój przyjaciel. - uniosłam brew, kiedy zaczął wzrokiem wypalać dziurę w mojej skórze.
- Przyjaciel. - prychnął - Jasne. 
Co to miało znaczyć? 
- Nie mogę doczekać się dzisiejszego wieczoru, panno Greene. - zrobił krok w moją stronę, na co momentalnie się cofnęłam.
- Tak, na pewno będzie miło. - uśmiechnęłam się sztucznie.
- Re! - usłyszałam głośne pukanie do drzwi i coś na kształt głosu James'a. - Maleńka! Otwieraj! 
Zayn zmrużył oczy, a w jego tęczówkach błysnął chłód. Kurwa. Nie od razu podeszłam, by im otworzyć, bo wzrok Zayna praktycznie przykuł mnie w miejscu. 
- Masz zamiar otworzyć? - jego głos przeciął powietrze niczym najostrzejszy z noży. Jezus, przerażający jest.
Z wahaniem uchyliłam drzwi. Zaraz przepłynęli przez nie Amber i James. Dziewczyna zaczęła się rozglądać z szeroko otwartą buzią, chłonąc piękno wnętrza. James wyglądał jak zwykle. Uśmiechał się pod nosem w ten swój dobrze przećwiczony, lekko bezczelny sposób. Szeroko rozchylił swoje ramiona i już wiedziałam o co może chodzić Zaynowi. 
- Re! - krzyknął chłopak, oplatając mnie długością swoich rąk i przyciągając do siebie.
- James! - odpowiedziałam nieskładnie. Prawie czułam, jak Zayn robi mu krzywdę swoim wzrokiem. Odsunęłam się szybko i spojrzałam w jego stronę. Stał w bezruchu jak zaklęty, nawet okiem nie mrugnął. Po prostu tam stał i patrzył na James'a. Jego idealnie zarysowana szczęka lekko się napięła. Klatka piersiowa opadała i unosiła się ciężko, a na twarzy przez ułamek sekundy zagościła irytacja.
- Amber! - uśmiechnęłam się, gdy mnie przytuliła. Oboje z James'em wpatrywali się w Zayna ze zdziwieniem. 
- Um, James to jest Zayn, Zayn to James. - uśmiechnęłam się nieśmiało, czując dokładnie niezręczność sytuacji, wypełniającej pomieszczenie.
- Jak leci, stary? - James zgiął rękę w łokciu i podniesioną wystawił w stronę Zayna, żeby przywitać się z nim w mniej formalny sposób. Ten w odpowiedzi zmarszczył brwi i przekręcił głowę na bok, wyciągając przed siebie dłoń. 
James wyglądał jakby nie wiedział co ma robić, ale po chwili chyba zdał sobie sprawę, że Zayn nie jest typem człowieka, z którym przywitasz się po gangstersku. Uścisnęli sobie ręce, co trwało, moim zdaniem, dłużej niż powinno. Spojrzałam na James'a, był zdezorientowany osobą Zayna. 
- Miło mi cię poznać. - rzucił oschle Zayn. 
James popatrzył na mnie z góry i skrzywił się w lekkim grymasie.
- Zrobiłem coś nie tak? - szepnął. Szybko popatrzyłam na Zayna, mając nadzieję, że nie usłyszał.
Potrząsnęłam  głową. 
- Nie, miał ciężki dzień w pracy. - skłamałam.
- Ej Zayn! To jest twój hotel? - zapytała Amber, wciąż wpatrując się w żyrandol.
- Panno Coventry, zgadza się. - odpowiedział, ale brzmiał jakby rozmawiał z jednym ze swoich pracowników. Jezu, Malik, weź się uspokój.
- Zajebiście. - rzuciła dziewczyna - Piękny jest ten żyrandol.
- Bardzo piękny. Został sprowadzony z Francji w zeszłym roku. - odparł z dumą Zayn.
- Super. - Amber uśmiechnęła się podekscytowana.
- Maleńka, gdzie są nasze pokoje? - zapytał James.
- Um, tam po prawej. Macie dwa pokoje do wyboru. - zakołysałam brwiami, uśmiechając się do niego wymownie.
- Ja wezmę najlepszy. - mrugnął do mnie i skinął głową w stronę Zayna, który nadal patrzył na niego z dystansem - Nara, Zayn! 
Oboje z Amber pognali w stronę pokoi, jak dzieci słyszące dzwonek na przerwę w szkole, zostawiając mnie sam na sam z Zaynem. Głośno przełknęłam ślinę, a gdy na niego spojrzałam przekręcił głowę w bok. 
- Nie ufam mu. - bąknął.
Westchnęłam i przewróciłam oczami. On serio mówi o James'ie? 
- Jezu, Zayn. Już wiesz co miałam na myśli, mówiąc "zaborczy"?
- Pogadamy o tym dzisiaj wieczorem. - jego głos był poważny, ale rysy twarzy złagodniały, kiedy dostrzegł jak wzdrygnęłam się na jego słowa. - Siódma trzydzieści, Re. Nie zapomnij. - szybko zrobił krok do przodu i przyparł mnie do powierzchni drzwi. Nie zareagowałam, jakbym zrobiła to do tej pory. Można powiedzieć, że trochę się już do tego przyzwyczaiłam. Ale nadal, moje serce zaczęło walić jak oszalałe, kiedy sie zbliżył. 
- Przestań przygryzać wargę, Victoria. - wyszeptał. Chwycił moją twarz w obie dłonie, ale nie przysunął się, ani na milimetr bliżej. - Załóż dzisiaj coś ładnego, Re. Wydaje się jakbyś nie nosiła nic innego, oprócz jeansów. - pociągnął za jedną ze szlufek i przyciągnął mnie do swojego ciała. - Sukienka byłaby idealna. - oblizał usta i lekko cmoknął mnie w policzek.
- Nara, Maleńka. - uśmiechnął się do mnie, na co zmrużyłam oczy. Czy on właśnie to powiedział? Zachichotałam cicho. To takie niezaynowe. 
Zaczerwieniłam się, kiedy usłyszałam jego śmiech w odpowiedzi na moją reakcję. I ten uśmiech. Och, jest taki piękny. Prawie zapomniałam, jak przytłaczający może być. Zaraz, ja wcale nie chcę sobie o tym przypominać. Sięgnął ręką obok mojej głowy i otworzył sobie drzwi. Odsunęłam się, żeby umożliwić mu wyjście. Chwycił mój nadgarstek i podniósł dłoń do swoich ust, całując jej zewnętrzną stronę, po czym skinął formalnie głową. Zamknęłam za nim drzwi, ale serce nie zwolniło swojej pracy. Zayn potrafi być taki trudny do zrozumienia.
Potarłam palcami czoło i opierając się o chłodną ścianę, zjechałam w dół i usiadłam na podłodze. 
- Re? - to Amber - Wszystko w porządku?
- Tak, tylko jestem teraz trochę zdezorientowana. - pomachałam sobie dłonią przed twarzą, jakbym chciała coś od siebie odgonić. 
- Jesteś pewna, że chcesz dzisiaj do niego iść? Bo po tym co widziałam, wydaje mi się, że się nieźle napalił. - ostrożnie podeszła do mnie i usiadła na przeciwko.
- To tylko kolacja. - wymamrotałam.
Westchnęła, nie kupiła tego. W sumie jej się nie dziwię. Ja też bym nie uwierzyła. A więc widziała nas? Ciekawe jak wyglądam przy nim w tego typu sytuacjach.
- Już rozumiem co miałaś na myśli, mówiąc, że jest gwałtowny. - wyszeptała.
Skinęłam głową, zgadzając się z nią w każdym calu. Jest gwałtowny, ostro pogrywa, co tylko bardziej komplikuje ten dziwny związek, relację, jakkolwiek by tego nie nazwać. Jeśli zrobi dzisiaj wieczorem jakiś krok... Jezu, gdyby nie moja przeszłość, pieprzyłabym się z nim tego samego dnia, kiedy się poznaliśmy. Poczułam wilgoć na policzku i szybko otarłam łzę. Dlaczego ja? Czemu tamtej nocy, akurat padło na mnie? 
- Re! Nie! Ty nigdy nie płaczesz. Błagam cię, tylko nie płacz. - oplotła mnie ramionami, a ja wtuliłam się w nią mocniej, kiedy poczułam jak moje ciało przeszedł dreszcz. Och, Boże, nie płakałam już przez tak długo. Proszę, przestań. Nie płacz.
- Nie chcę żebyś płakała. Słuchaj, wrócisz od Zayna i ruszamy w miasto. Zabawimy się trochę. Zrobimy powtórkę z wczoraj. Ale na razie musimy wybrać dla ciebie, jakąś sukienkę, na dzisiejszy wieczór. 
Skinęłam głową i wzięłam głęboki oddech. Nie płaczemy, Re! Jesteś silna! 
Westchnęłam pod nosem i pokiwałam głową, zgadzając się na jej propozycję.
- Do roboty! 


____________________________________________________________
Kolejny rozdział pojawi się w sobotę :) 

207 komentarzy:

  1. och druga coz za zaszczyt , rozdzial swietny .:*

    OdpowiedzUsuń
  2. yyyy .. trzecia :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny ! I ten Zayn ! Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww....
    Uzależniłam się od tego opowiadania . W ogóle to świetnie tłumaczysz :)
    Do następnego ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. FUCK YEAH ZNOWU W PIERWSZEJ DZIESIATCE HAHA <3 IDE CZYTAC, PFF
    Buziole,
    Vicky ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. super kiedy kolejny?

    OdpowiedzUsuń
  6. NIE WYTRZYMAM DO SOBOTY ! serio. kurde no, kocham to opowiadanie !

    OdpowiedzUsuń
  7. oooo bozę ten rozdział jest zajebisty normalnie :)
    jezu i te jego 'maleńka'
    umieram normalnie....
    nei wytrzymam do soboty ;)
    szkoda ze nie w piątek...
    bo w piątek idę na rozmowę o prace :P
    Ale dziekuje ci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuje,Dziękuje,Dziękuje,Dziękuje,...Dziękuje że to tłumaczysz. <333

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie wytrzymam do soboty.
    Rozdział jest świetnie przetłumaczony.
    Dziękuję za to, że chce ci się to tłumaczyć. ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział jak zwykle super :)
    Nie wiem ile razy już to pisałam ale KOCHAM TO OPOWIADANIE.
    Czekam nn.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem UZALEŻNIONA OD COLD'A. To jedno z najlepszych opowiadań jakie czytam ( a dużo ich jest :D) Uwielbiam. A te jego : Nara, maleńka. Achh, dcoshnvon *.* | Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie to cholernie zabawne. momentami śmiałam się jak dzika świnia! hahahahaha jej kibel też jest jego? hahahahaha omg

    OdpowiedzUsuń
  13. kochaaaaaaam <33 :** nie wytrzymam do soboty ! :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudny rozdział, czekam na nexta <33

    OdpowiedzUsuń
  15. OMG, CHCĘ JESZCZE I JESZCZE, I JESZCZE! TO JAK NARKOTYK! SOBOTO, NADCHODŹ JAK NAJSZYBCIEJ!
    Dziękuję za tłumaczenie, jesteś świetna, kocham Cię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham Cię, bosko tłumaczysz i super rozdział. Nie wytrzymam do soboty...

    OdpowiedzUsuń
  17. Boski!!!! Kocham to awwww :) dziękuje za świetne tłumaczenie ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogę się już doczekać tego co będzie się działo na kolacji :D Ja chcę już nowy rozdział *.* Ale mam nadzieję, że czas do soboty szybko minie :D Kocham to tłumaczenie <3

    ~ @just_kill_you

    OdpowiedzUsuń
  19. omg super to jest! kocham cię za to że tłumaczysz normalnie! tylko troszkę szkoda że dopiero w sobotę ale rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wuhuu! Jestem ósma!
    To takie "niezaynowe" awww :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Krutki:[ ale zajebisty chcem więcej!!! ~pattatajka

    OdpowiedzUsuń
  22. Nara Maleńka od Zayna to normalnie zaszczyt!!! :o
    Cudownie tłumaczysz i jak zwykle nie mogę doczekać się SOBOOOOTY!!

    Pozdrawiam, Nialler <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Apdjebjdidrjdjodk taaaaak !!! Jest następny *-* ten rozdział jest poprostu Cudowny !!! Błagam dodaj szybciej nn bo ja sie uzaleznilam !! :p + dzzieeekuje za tłumaczenie I LOVE U :*** mam nadzieje ze w next bedzie sie cos działo ( +18 ) ^^ tak tak wiem zboczenie 100000000% xd no wienc dodawaj szybko nn !!! ~ crazy mofo

    OdpowiedzUsuń
  24. Tłumaczenie świetne (jak zwykle) <3 już nie mogę się doczekać tej kolacji ;d między Zayn'em i Re zaczyna się robić coraz goręcej - lubię to! iks de deeee z każdym rozdziałem wiążę coraz większe nadzieje na intymne sceny między naszą parką ;p i uwielbiam te komentarze Re w myślach - genialne *.* a tak wgl to liczę, że James i Amber się spikną :D
    Ann :)xxx

    OdpowiedzUsuń
  25. no nie!! liczyłam, że już dzisiaj w rozdziale pojawi się kolacja Zayna z Re, a tu.... trzeba czekać do soboty! Gosh, to opowiadanie mnie wykończy psychicznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne ,naprawdę zajebiste :) jestem cholernie ciekawa co będzie z Zaynem i Re na kolacji , o mój boże :)
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. boski rozdział, boskie opowiadanie, boskie tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  28. OMG ZAYN!!! Ciekawe co zrobi Zayn! Masakra o_O to jest cudne ale denerwuje mnie to, ze tak malo sie dzieje w rozdzialach :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Valqobqn *_____* ZAYEBISTE!*-* Boże, niech oni już TO zrobią xD

    Czekam na NN ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. KOCHAM CIĘ ZA TO TŁUMACZENIE!

    Dangerous Darkness

    OdpowiedzUsuń
  31. Boże! Podnieta jak nigdy! ''- Nara, Maleńka. - uśmiechnął się do mnie, na co zmrużyłam oczy. Czy on właśnie to powiedział? Zachichotałam cicho. To takie niezaynowe.'' HAHAHA ROZJEBAŁO SYSTEM xD
    SOBOTO PRZYCHODŹ! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Te opowiadanie jest na prawdę niesamowita. Z łatwością mi się je czyta i jest znakomicie tłumaczone. Jesteś niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  33. ,,Jezu, Malik, weź się uspokój.'' haha Re rozwala mnie.:) jeju już się nie moge doczekać kolejnego. Pewnie będzie coś sie działo:)))

    OdpowiedzUsuń
  34. `nadal jestem na cuebie wkurwiony` kurwa, dawajcie sobote. V. Xxx

    OdpowiedzUsuń
  35. O jeju, cudny rozdzial. Ten tajemniczy i formalny Zayn jest taki meega pociagajacy ze ohoho :D Jejuś w pewnej chwili myślałam że wyskoczy na Jamesa z piesciami, ale sie powstrzymal - grzeczny chlopczyl xD
    Życze powodzenia w tłumaczaniu, gdyz ter ozdzialy są na prawde dlugie i z pewnoscia tlumaczenie ich zajmuje dluzsza czesc czasu. So nie moge doczekac sie soboty, nara maleńka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,zapomnialam sie podpisac xD ~ @gabcia123

      Usuń
  36. " - Re! - usłyszałam głośne pukanie do drzwi i coś na kształt głosu James'a. - Maleńka! Otwieraj!
    Zayn zmrużył oczy, a w jego tęczówkach błysnął chłód. Kurwa." KOCHAAAAAM *-* plis give me moooore!!
    Kocham cię Dziewczyno za to tłumaczenie, kocham <3

    Tori2807

    http://death-penalty-execution.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. "Kolejny rozdział pojawi się w sobotę :) "

    Jeszcze nigdy się kurwa tak nie cieszyłam na sobote! xD
    @MRosolak

    OdpowiedzUsuń
  38. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ja już chcę kurwa mać sobotę!!!!!!!!!!!!! jezu jezu ja już chcę wiedzieć co będzie u Malika w domu!
    wyobraziłam sobie jak on mówi "nara maleńka" jezu fkdsugllheulisdgkhfifukdgsjfn
    umieram! teraz nie zasnę!
    @Martaa_1D_LS

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale się uśmiałam przy tym rozdziale:D Zastanawia mnie co tak właściwie stało się Re w przyszłości. Wydaje mi się, że jeszcze długo poczekamy na sceny +18 bo ta przeszłość Re jest bardzo zastanawiająca i długo nie będzie gotowa na zbliżenie z Zayn'em, chociaż on pewnie będzie nalegał. Kurcze bardzo mnie ciekawi jak to się dalej potoczy...

    Dorii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie tak samo

      Usuń
    2. Nie bedzie trzeba czekac tak dlugo :)

      Usuń
  40. kurwa ona ma zajebiste myśli hahahahaha

    OdpowiedzUsuń
  41. fgzxZASXZFGHAHffdhszdcdsc kayscdscadhfoetyo67486rgiaedyu5w

    OdpowiedzUsuń
  42. Ciężko będzie wytrzymać do soboty. *-*
    Uwielbiam tego Zayna, jest taki... cudowny i mega seksowny. Istna ignorancja, która działa niczym magnez. Kocham. ♥

    Zapraszam również do mnie http://stop-screamin.blogspot.com. Fanfic o Liamie. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. o mój Boże, Ted. Weź się ogarnij.- hahahah kocham to

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam to, a jak Zayn do niej maleńka powiedział haha. szkoda że następny dopiero w sobotę :( ale nie mogę się doczekać :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Ulalala. ;) No nieźle,nieźle. Się rozkręca. Śmiać mi się chciało na 'Nara Maleńka'. :D xx

    OdpowiedzUsuń
  46. Miazga;D Kocham cie no normalnie o tak :) <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Ten fanfiction jest yak grnialny, ciezko zebtac jakies słowa, podobny do greya batdzo, ale poytywnie wiec podoba mi.sie. super tlumaczysz ilyy

    OdpowiedzUsuń
  48. Jezu, aż się nie mogę doczekać, co będzie w następnym <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Hahaha nara malenka awww *-* nie moge doczekac sie soboty!!!! / @ineedhoranhug

    OdpowiedzUsuń
  50. komentarz mi chodził po głowie całą noc, lecz uciekł wraz z końcem snu. ale co do rozdziału, jak zwykle świetny. ! mam pytanko, czy ty informujesz na tt o nowym rozdziale czy nie ? / @loffe13

    OdpowiedzUsuń
  51. CUDOWNYYYYYYYYYY !!!!!!!!!!!! ZAPRASZAM WSZYSTKICH NA : http://www.historia-z-innej-bajki.blogspot.com/ i http://dontwannaberemindedd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. zaczęłam czytać Twoje tłumaczenie ale jak mi sie skończyły rozdziały to przeszłam do orgiału :) musze powiedzieć, ze robisz naprawde niezły kawał roboty :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. dobra jesteś :D oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jak zwykle świetnie!
    Aaaaaaaaaaaa!
    Kocham zazdrosnego Z!:D
    Już nie moge się doczekać nestępnego.;3
    Jeeeej!
    Jesteś świetna.xoxoxoxoxoxoxo
    @OMB_OMJ

    OdpowiedzUsuń
  55. ZGON na miejscu *__*
    Zazdrosny Zayn jest tak kurewsko pociągający i te jego: Nara Maleńka omnomnomnom *.*
    Czekam na sobotę :D

    Nicol69

    OdpowiedzUsuń
  56. kfjahsruihaskdfjhkasdljhfklas, oh Zayn.
    Już się nie mogę doczekać aż między Re a Zaynem wydarzy się "coś więcej" hihi
    I.. Oczywiście mogę się mylić, ale wydaje mi się, że autorka zainspirowała się 50 twarzami Greya. W ogóle mi to nie przeszkadza i tak uwielbiam Colda, tak po prostu zauważyłam c:
    no i po raz 76890347 dziękuję Ci, że tłumaczysz. Świetnie Ci to wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'Oczywiście mogę się mylić, ale wydaje mi się, że autorka zainspirowała się 50 twarzami Greya.' Wygrałaś internety!

      Usuń
    2. Moim zdaniem cold jest lepsze gdyż nie ma erotycznych scen które znajdują się w przesadzie w 50twarzach greya... 50 twarzy greya opiera się głównie na temacie sexu i romansu

      Usuń
    3. To sie zdziwisz jak przeczytasz 16 rozdzial, jak tylko zostanie przetlumaczony x

      Usuń
  57. adlsjfghdkjgh.... GENIALNE !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  58. nedjkn cjnbsdjcb jbcjhdbscjhs bcbjhbjcnh <33333333333

    OdpowiedzUsuń
  59. skladhflasdhflksd Świetny ! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  60. swietny i mam noc z glowy

    OdpowiedzUsuń
  61. Hahahahaha jestem 69 <3<3 Świetny jak zawsze czekam na nn :-*

    OdpowiedzUsuń
  62. JUŻ JUTRO JEST SOBOTA :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Dziś sobota!!!! YEAH i kolejny rozdział:))))))~pattatajka

    OdpowiedzUsuń
  64. LUDZIE DZIS SOBOTA!!!!!! Czekam co się wydarzy w 15 rozdziale... Mam pewne przeczucia:-P *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezeli myslisz o tym co ja to ponoc to ma byc w 16 :D

      Usuń
  65. proste juz wiem czemu sie tak re boi bo była zgwałcona,żal mi takiej osoby bo potem nie dadzą sobie innym do siebie zbliżyć ale ten roździał jest boski

    OdpowiedzUsuń
  66. Sobota... Taaaak! 2 rozdzialy w 1 dzien. Czy moze byc cos lepszego? Nie moge sie doczekac!

    ~Moly, x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej jak dwa rozdziały w jeden dzień ??

      Usuń
    2. Pewnie przeczytała ten rozdział dzisiaj

      Usuń
  67. Hue hue sobota hue hue, czekacie już? :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Ciekawe kiedy doda...oby nie tak jak ostatnio o 12.00 w nocy:-D

    OdpowiedzUsuń
  69. zajefajny <3333 kocham cię za to tłumaczenie :** zapraszam na mojego pierwszego bloga :) http://onedirectionismydream1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  70. Jrkdjftnskkjr kbffbsjfyk dch fkud y:) 45 dbigxbh

    OdpowiedzUsuń
  71. KOCHAM TO OPOWIADANIE I CIEBIE, ZA TO IŻ TŁUMACZYSZ! <3

    JEŚLI MOŻECIE WEJDŹCIE NA BLOGA MOJEJ PRZYJACIÓŁKI, GDYŻ DOPIERO ZACZĘŁA.

    hard-game-with-bieber.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  72. Jezu, James mnie tak bardzo wkurza, nie lubię go :(( Omfg, jest 20:10 CHCĘ JUŻ ROZDZIAŁ <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  73. najlepszy fanfiction ever! <3

    OdpowiedzUsuń
  74. Wchodze tutaj co 30 min nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu. Nigdy nie komentuje blogow, ale tu musze zrobic wyjatek, bardzo dziekuje za to, ze tlumaczysz tego bloga jestes niesamowita.
    ~Jestę Nindżą~
    PS swietny rozdzial, kocham ten fanfiction

    OdpowiedzUsuń
  75. Jest sobota kiedy dodasz? ;D JUż nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  76. Kiedy ona to doda!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teej! Ona ma Swoje życie. Jak chcesz to tłumacz sama, a jeśli nie to uszanuj pracę innych!

      Usuń
  77. jezu -,- ogarnijcie sie.. jak doda to dodA -,- przeciez jeszcze jest sobota i dopiero 21-,- chyba ze juz idziecie spac to pozdro-,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest JUŻ 21.00 miała na dodanie już 22 godziny... Czy nie może zabierać się za tłumaczenie trochę wcześniej..? Jestem jej bardzo wdzięczna za to co robi ale ja na jej miejscu żeby tak nie stresowac ludzi dodawalabym wcześniej...

      Usuń
    2. No bez jaj! Dziewczyno ogarnij się trochę. Powinnaś się cieszyć, że w ogóle ma chęci to tłumaczyć i wstawiać a nie mieć jeszcze pretensję, że po 22 godzinach i jeszcze nie wstawiła! Ona też ma swoje życie, nie żyje tylko dla tego bloga i może nie miała czasu żeby wstawić. Ja też nie mogę się doczekać ale jeśli 15 rozdział pojawi się jutro albo w poniedziałek to nic się nie stanie, świat się nie zawali. Ludzie wyrozumiałości trochę

      Usuń
    3. 'Czy nie może zabierać się za tłumaczenie trochę wcześniej..?' Masz tunel powietrzny zamiast mózgu? Uderz się lepiej butem w czoło.

      Usuń
  78. to nie fair miał być nowy rozdział :((((((9 płaczę

    OdpowiedzUsuń
  79. Nie mogę się doczekać dzisiajszego rozadziału *.*

    OdpowiedzUsuń
  80. jehe, od 7 rano czekam na nowy rozdział i pewnie jak go dodasz to zamiast od razu czytać zacznę skakać po pokoju <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga....:-D opanuj się... Ją też co 5 min. sprawdzam

      Usuń
    2. buahhaha xd kim jesteś i skąd wiesz kim jestem? O.O

      Usuń
    3. Agnieszko S. znam cię od 7 lat:-P

      Usuń
    4. I wiem co robiłaś ze Zbyszkiem za stodołą;)))

      Usuń
    5. dooooobra, to teraz powiedz mi jak masz na imię xd

      Usuń
    6. Kunekunda, za stodołą było ostro przyznajXD

      Usuń
    7. aha, masz rację, bardzo ostro xd zaczynam się ciebie bać :D

      Usuń
    8. Marcelina Cycek:):):D:D:D

      Usuń
    9. ach dobra, już wiem :D miło mi cię poznać, Marcelino :D

      Usuń
    10. Aga ją o tym zbyszku nie pisałam ani o tej marcelinie:-P

      Usuń
    11. Żartowałam to ja ta z dużym kutaskiem

      Usuń
    12. hahahahha dobra.. xd wolę nie wnikać kto to pisał :D

      Usuń
    13. No JA to pisałam Cyckówna

      Usuń
    14. Ja piernicze ...ogarnij się ty zboczony anonimiie od marceliny i zbyszka....

      Usuń
    15. ładna dzisiaj pogoda ^^

      Usuń
    16. Ja nie jestem jakiś tam pieprzony anonim ja jestem Marcelina Kunekunda Cycek a w skrucie JA

      Usuń
    17. miło cię poznać JA :D

      Usuń
    18. Jezu... Widzisz a nie grzmisz-,-

      Usuń

    19. a właśnie że grzmi burza idzie-_-

      Usuń
    20. Hahahaha ale rozmowa xd

      Usuń
  81. o Boże. może po prostu nie może. albo nie ma czasu. nie róbcie damy. kiedyś na pewno doda. jeśli doda później to przeczytacie jutro. robicie z tego straszny problem. nie macie zrozumienia? do końca soboty jeszcze sporo czasu więc troszkę cierpliwości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wreszcie normalna jakas :D

      Usuń
    2. No dokładnie :D

      Usuń
  82. Ludzie! Zamiast się cieszyć, że komuś chce się dla nas to tłumaczyć i być wdziecznym to jeszcze marudzą, że wraz źle. Prawdziwi Polacy normalnie:P

    OdpowiedzUsuń
  83. Czekam z niecierpliwością ale rozumiem tłumaczkę ~pattatajka

    OdpowiedzUsuń
  84. W 15 części będą się ruchać XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha really? o boże weź mnie podniecaj tak bo nie wytrzymam xD

      Usuń
    2. nie będą bo przerwą kurde re nie chciała

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Kurde! a tak sie napaliłam :(

      Usuń
    5. Ale w 16 beda

      Usuń
    6. aaa! bedzie 69!!!! xD

      Usuń
    7. No co jak co bedzie sie dzialo! I Re i Zayn niezle zaskocza, i nie da sie zaprzeczyc, ale bedzie goraco

      Usuń
  85. TŁUMACZKA NAPISAŁA, ŻE DZISIAJ NIE DA RADY WSTAWIĆ!
    LUDZIE OGARNIJCIE SIE TROCHE!
    Dziewczyna ma swoje zycie i swoje sprawy. To, ze zle rozplanowala siebie czas, to juz inna sprawa, ale kazdemu moze cos zmienic plany, wiec przestancie na nia gadac glupoty i zajmijcie sie swoimi sprawiami, a rozdzial pojawi kiedy tlumaczka go skonczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nA prawdę nie da rady??? Szkoda ale rozumiem ją:|~pattatajka

      Usuń
    2. Kurde szkoda.....:/

      Usuń
  86. Gdzie napisała że dziś nie wstawi?
    :D


    Nicol69

    OdpowiedzUsuń
  87. co do ch..? to ja tu wracam z melanzu, godzina 3.44 i specjalnie odpalam lapka zeby przeczytac nowy rozdzial a tu jego brak ;o :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jutro się pojawi.....

      Usuń
    2. mo(r)ze to jest szerokie i głębokie ;)

      Usuń
  88. Dzisiaj pojawi się rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  89. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
    Uspokójcie się, na pewno doda nie długo. Dziewczyna ma swoje życie i nie jest tylko skoncentrowana na tłumaczeniu i zamieszczaniu opowiadania.
    Pozdrawiam ; *.
    twitter - @passion_dreeams

    OdpowiedzUsuń
  90. Już nie mogę się doczekać, wchodzę co chwile i sprawdzam i czy już jest nowy :D Jesteś wspaniała kochamy cię <3

    OdpowiedzUsuń
  91. Ta tylko, że dzisiaj niedziela i jakoś 15 rozdziału nadal nie ma ... :(

    OdpowiedzUsuń
  92. Kurwa do końca niedzieli jeszcze ponad pół dnia! dajcie jej żyć! ona nie będzie dla was zawalć swoich spraw! ale mnie wkurzacie tymi komentarzami!

    OdpowiedzUsuń
  93. Nie ważne kiedy, ważne , że będzie :D.
    Wie ktoś , gdzie można przeczytac "50 twarzy Greya" ? ;].

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://pl.scribd.com/doc/130842035/50-twarzy-greya-pdf :)

      Usuń
  94. dacie mi tt laski , która to tłumaczy :D?

    OdpowiedzUsuń
  95. Dajcie dziewczynie zyc a nie ciagle cos.... moze ma problem albo cos....dajcie spokoj

    OdpowiedzUsuń
  96. Poda mi ktoś link do oryginału colda?

    OdpowiedzUsuń
  97. Ogarnijcie się wszyscy i Ci co gadają że ma dodać wcześniej i ci co gadają że Ci pierwsi mają się ogarnąć . Bossz co wam to da że napiszecie że mają się ogarnąć jak i tak to będą pisać luz, a ci co piszą żeby szybko laska dodała to wy życia kurwa nie macie? Nw wyjdźcie na dwór nie wiem utopcie sie w zlewie , ruszcie te tłuste dupy sprzed kompa i wypad na świeże powietrze (aut: jak coś weszłam tylko dopiero pierwszy raz dzisiaj na lapka a chciałam zobaczyć czy dodała po za tym żeby mnie nie hejtowali to sorry że mówię prawdę)

    OdpowiedzUsuń
  98. jeżeli jesteście a ż tak niecierpliwi to moge wam powiedzieć co będzie w nexcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pooowiedz :D ! *.*
      ~ Oluś. <3

      Usuń
    2. NIE MÓW! OGARNIJ SIĘ DZIEWCZYNO! TO BĘDZIE GIMBOWE SPOJLOWANIE >.<

      Usuń
    3. Nie chcesz to nie czytaj jej komentarzy oste. Jak ktos chce to niech czyta. Ja nie chce wiec nie czytam ale nie mam nic przeciwko spojlerowaniu bo niektorzy moze lubia sobie psuc caly efekt. ;)

      Usuń
  99. co to za różnica czy się dowiesz teraz czy później ?

    OdpowiedzUsuń
  100. Dajcie żyć może komp jej sie zniszczył!! Poczytajcie w tym czasie inne blogi, bo jest ich MNÓSSSTWO..polecam; tlumaczenie-hired-for-styles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  101. Przeczytajcie wpisy na tt ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co ona pisze na tt ?

      Usuń
    2. Że sprubuje przetłumaczyć na dziś wieczorem ale nie obiecuje i że nas przeprasza ale ma imprezę rodzinna i musi pomóc ~pattajka

      Usuń
    3. Ok, dzieki za info ;*

      Usuń
  102. Czy tylko ja nie wiem co sie dzieje ?! Siedze przed telefonem i nie wiem czemu jestem na Coldzie... Bog mnie tu nakierowal ;*

    OdpowiedzUsuń
  103. Ktoś czeka tak jak ja ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam od 14.44 :( oczywiscie z przerwami ;)

      Usuń
  104. blagam oby jej sie dzis udało ;D

    OdpowiedzUsuń
  105. Ja od wczoraj tak mam.... czekam do dwunastej jak nie to trudno....

    OdpowiedzUsuń
  106. Ugh czekam jeszcze tylko do 0:00 i idę spać :/

    OdpowiedzUsuń
  107. Czekam i czekam i ciągle nic ..... no ale rozumiem że zajmuje to trochę czasu..

    OdpowiedzUsuń
  108. taki chuj nie doda ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogarij się

      Usuń
    2. to ty sie ogarnij, kazdy komentuje jak chce i nie wykazuj sie swoim pseudo czlowieczenstwem ;)

      Usuń
  109. Nie ma.....idem spać:/

    OdpowiedzUsuń
  110. Jaki świetny ^.^
    Zayn z tym "maleńka" hahaha ^.^
    Już się nie mogę doczekać kolejnego :)
    Buziaki <3

    @NowSuitUp

    OdpowiedzUsuń
  111. nie popędzam tłumaczki ale może ktoś wie kiedy będzie 15 rozdiał?

    OdpowiedzUsuń
  112. Czkajmy :) spokojnie, wiem jaka,macie jazde na to fanfiction, ale ludzie ona ma swoje życie. Pomyślcie, może cos sie stało? Oby nie :(

    OdpowiedzUsuń
  113. yeah :) zarombisty jak zwykle czekam na następny z cierpliwością tak wielką jak serce tej autorki loffciam/ ściskam i pozdrawiam gorąco :**

    OdpowiedzUsuń
  114. WIECIE ... WCHODZĘ CIĄGLE I SPRAWDZAM A TU GÓWNO . MOGŁA BY NIE PISAĆ KIEDY BĘDZIE NASTĘPNY ROZDZIAŁ SKORO NIE MOŻESZ SIĘ WYROBIĆ , NIECH NAPISZE ŻE BYĆ MOŻE ALBO JAKOŚ W TYGODNIU , BO TO ŻE NIE MOŻESZ SIĘ WYROBIĆ CHOLERNIE MNIE WKURZA .. ŁAMIE OBIETNICĘ, JEST JUŻ POD SOBOCIE 2 DNI A ROZDZIAŁU DLAEJ NIE MA ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz dziewczyna ma takie opóźnienie, a zachowujecie sie jakby tak bylo zawsze.
      Napisala na tt, ze nie da rady przetlumaczyc, bo ma impreze rodzinna na, ktora isc musiala, a do tego przeprosila, wiec moze wystarczy pretensji..

      Usuń
    2. Jezeli ty jestes taki idealny/a no to tlumacz . Masz problem to wyjdz - chyba proste tak ?

      Usuń
    3. NAPISZE KIEDY NOWY ROZDZIAŁ -ŹLE.
      NIE NAPISZE KIEDY KOLEJNY ROZDZIAŁ - ZNÓW ŹLE, BO NIE DACIE JEJ SPOKOJU.
      Rozumiem Was, bo kocham colda i wgl, także nie mogę się doczekać kiedy kolejny i kolejny. Ale jeśli tu nic nie ma dajcie jej żyć. Na pewno niedługo doda. Jeszcze jest szkoła, rodzina, może ona jest chora. Może ktoś z jej rodziny jest chory. Ja tego nie wiem, ale na pewno jest jakiś powód.
      Oprócz colda, jest wiele także ciekawych opowiadani np. :
      - BRONX
      - DANGER
      -DANGERS BACK
      - SA
      - DARK
      - DARKBLUE
      - CABIN 304
      - 30 day boyfriend -NAJLEPSZE
      - LOCKED UP - <3
      I jest o wiele wiele więcej i mogłabym Wam to pisać, ale już mi się nie chce lecz mam, nadzieję, że zajmiecie się jakimś, aby odpocząć od tego i dan trochę luzu autorce. c:

      Usuń
    4. a możesz podać strony do tych blogów oprócz darka,dangera i dangera back bo tu już czytałam plis.

      A ludzie zrozumcie ją ona ma własne życie nie jest jakąś tam maszyna która będzie siedzieć cały czas i tłumaczyć kiedy wam sie zachce cieszcie sie że on to wogule to robi.

      Usuń
    5. a masz może jakieś tłumaczenia innych opowiadań z 1D? :D Chętnie bym poczytała, bo osobiście za Justinem nie przepadam.

      Usuń
  115. Ludzie ogarnijcie się troszeczkę.
    W końcu nie napisała w którą sobotę doda następny. :P

    OdpowiedzUsuń
  116. Nie przejmuj sie hejtami ;) I tak cieszymy sie ze wgl tlumaczysz także poczekamy, nie ważne ile ;) dziękujemy Ci bardzo za podjęcie sie tłumaczenia tego wgl ;-)

    OdpowiedzUsuń
  117. Właśnie raz się Jej zdarzyło nie zdążyć bo ma swoje życie Wy od razu na Nią najeżdżacie doda jak będzie miała czas i git :D I tak poza tym super tłumaczysz :))

    OdpowiedzUsuń
  118. No dokładnie <3 :>

    OdpowiedzUsuń
  119. LUDZIE ZASTANÓWCIE SIĘ CO WY PISZECIE! NIE WIEM CZY NAPRAWDĘ MACIE WODĘ Z MÓZGU, CZY TYLKO UDAJECIE... DZIEWCZYNA MA SWOJE ŻYCIE PRYWATNE! TO, ŻE RAZ ZDARZYŁO JEJ SIĘ OPÓŹNIĆ DODANIE ROZDZIAŁU, TO NIE ZNACZY, ŻE ŚWIAT SIĘ ZAWALA! MA SWOJE SPRAWY I TŁUMACZENIE TO NIE JEST JEJ OBOWIĄZEK! POZA TYM POINFORMOWAŁA O OPÓŹNIENIU NA TWITTERZE...I TAK POWINNYŚCIE BYĆ WDZIĘCZNE, ŻE SIĘ TEGO PODJĘŁA, A PO TAKICH SŁOWACH JAKIE IDĄ Z WASZEJ STRONY W JEJ STRONĘ NIE PRZESTAŁA TŁUMACZYĆ... JAK WAM NIE PASUJE TO MACIE TRANSLATOR... PO PROSTU NIE DA SIĘ TEGO NAWET CZYTAĆ. CZY WY MACIE PO 6 LAT, CZY 16... POMYŚLCIE CZASAMI, ZANIM COŚ NAPISZECIE. POSTAWCIE SIĘ NA JEJ MIEJSCU I CZASAMI UŻYJCIE MÓZG DO MYŚLENIA.
    POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
  120. Nie przejmuj się słonko tymi hejtami, wiemy ze masz swoje życie. Czekam na opublikowanie kolejnego rozdziału kiedy będziesz miala czas. Kocham cię <33

    OdpowiedzUsuń
  121. ona jest tylko człowiekiem jak każdy z nas

    OdpowiedzUsuń
  122. Dokładnie, jest tylko człowiekiem i ma prawo do własnego życia. Zależy nam na tym żeby dalej pisała, ale musimy poczekać. Może coś jej się stało, albo jej coś wypadło albo nie ma czasu dodać i po prostu nie dodała. Ale zobaczycie, kochani : na pewno doda. <3
    zapraszam : http://historia-z-innej-bajki.blogspot.com/ i http://historia-z-innej-bajki.blogspot.com/
    bądźcie cierpliwi.;**

    OdpowiedzUsuń
  123. Byłby ktoś tak miły i podałby mi jakieś tłumaczenia innych opowiadań z 1D? :D Bo za Justinem osobiście nie przepadam. Z góry dziękuję, byłabym bardzo wdzięczna! :*

    OdpowiedzUsuń
  124. zachowujecie się, jak rozkapryszone 15stolatki!! Gdyby każda z was weszła łaskawie na twittera zamiast pisać te bezsensowne komentarze, to byście wiedziały, ze najzwyczajniej w świecie nie mogła odmówić i poszła na rodzinną imprezę!
    KuźWA! OPANUJCIE SIĘ!! ILE MACIE LAT? To niesamowite, że dziewczyna chce nam tłumaczyć opowiadanie, odcinki dodaje często! Bardzo często, a wy wiecznie narzekacie... Beznadziejnie.
    Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby weszła, poczytała te komentarze i rzuciła te opowiadanie w cholerę! Bo mi się robi niedobrze od waszych narzekań, a Ciekawe, jak ma się czuć właścicielka opowiadania.
    Trochę pokory koleżanki, wystarczy spokornieć.

    OdpowiedzUsuń
  125. Możecie podać jej tt, bo nawet nie mam ; o. Boże.
    haha, mam nadzieję, że nie długo dodać, spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
  126. znavie jakies jeszcze fajne opowiadanie o 1d ze scenkami +18? ale zeby byli tacy,, brutalni '' jak Zayn tutaj? ;D

    OdpowiedzUsuń